8 marca 2016

Przekroczyłam próg bloku porodowego. Moim oczom ukazuje się ciepła, przekochana kobietka, która czeka aż ktoś przyjmie ją na oddział. Doczekała tego wyjątkowego dnia. Opowiada, że ten dzisiejszy jest naprawdę wyjątkowy, bo w życiu nie przypuszczała, że wstając rano z łóżka, po południu znajdzie się tu z nami. Mówi, że nadszedł właśnie ten czas. Zabieram ją na swoją salę. Odpowiadam na wszystkie pytania, nawiązuję z nią dobry kontakt. Co jakiś czas zaglądam i pytam czy wszystko w porządku. Odpowiada, że ból jest gorszy niż się tego spodziewała. Tego nie uczyli w szkole rodzenia, a jej wyjątkowy dzień przyszedł za szybko aby mogła odbyć wszystkie zajęcia. Mimo tego jest bardzo silna i świetnie sobie radzi. Kilka godzin później okazuje się, że to już. Przygotowujemy się żeby powitać na świecie kogoś, na kogo czekała 9 miesięcy. W tym wyjątkowym momencie będę towarzyszyć jej ja i moja nauczycielka - położna. Ta niesamowita interakcja, jaka jest między położną a kobietą sprawia, że na tej sali dzieje się magia. Kilkanaście minut później witamy ją na świecie. Jest piękna. Najpiękniejsze są łzy szczęścia, zarówno nasze, kobiety rodzącej jak i osoby jej towarzyszącej. Pierwszy płacz dziecka jest najcudowniejszym odgłosem jaki matka chce w tej chwili usłyszeć. A pierwszy kontakt skóra do skóry matki i jej dziecka, jest najpiękniejszym widokiem jaki kiedykolwiek miałam okazję zobaczyć w życiu. Ta miłość jest bezwarunkowa i tak ogromna, że nie da się tego opisać słowami. A co w tej chwili dla nas jest wspaniałe? Przede wszystkim to, że możemy doświadczać takich momentów. Kiedy kobieta dziękuje Ci za obecność, za bycie jej aniołem w tej ważnej, najważniejszej chwili w jej życiu. Docenia Twoją empatie i oddanie dla niej. Mówi, że na pewno będę w przyszłości dobrą położną, taką którą ona marzy sobie mieć przy swoim kolejnym porodzie. Niesamowite jest, jakim zaufaniem darzą nas obce jeszcze kilka godzin temu kobiety, pozwalają realizować nam naszą misje i dają nam poczucie, że wszystkie złe momenty naszej pracy warto przetrwać dla takich chwil. One widzą w nas coś więcej niż zwykłego pracownika, który przyszedł na swoją zmianę do pracy. Powierzają nam swój największy skarb. Swoje dziecko. Ukazują przed nami swoją intymność, dzielą się swoimi obawami, oczekują od nas wsparcia i również dobrej rady. Jesteśmy takimi osobami 3 w 1 - psycholog, pedagog i położna w jednej osobie.
Tak właśnie wyglądał mój pierwszy przyjęty poród.
Wszystkim kobietom życzę takich wspomnień z porodu oraz trafienia na wspaniałą położną, bo ja w swojej studenckiej karierze spotkałam ich naprawdę dużo. Są to prawdziwe kobiety anioły, które mają w sobie taki moc, mają wspaniały dar, który albo się ma albo nie. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła być takim wzorem dla innych dziewczyn, jakim dla mnie są uczące mnie położne. 

17 lutego 2016

LIVE THE ADVENTURE

(polecam kliknąć w pierwsze zdjęcie i tak je obejrzeć jeśli chcecie nacieszyć oko :))


MIELNO 




no i musiałam to dodać, nasza wakacyjna nowa zajawka - sup! :)

SUDETY







WARSZAWA





LONDYN







+ musze zaznaczyć, że to jadąc londyńską taksówką odhaczyłam kolejną rzecz z "bucket list" i krzyknełam "follow that car!", haha

SZKLARSKA PORĘBA





OPENER 2015








GDAŃSK





KARKONOSZE






BESKID ŚLĄSKI







WALENCJA, HISZPANIA


















ZIMA 2016





WISŁA











Każdy ma swoje powody dlaczego wyjeżdża. Ja wyjeżdżam, bo nie potrafię usiedzieć długo w jednym miejscu, jestem za bardzo ciekawa świata i tego co ma do zaoferowania. Codziennie przenoszę sie w podróż z moim ulubionym jutuberem FunForLouis i mowię sobie, ze przyjdzie czas w moim życiu kiedy bedzie ono wyglądać tak jak jego. Moim chyba największym marzeniem jest żyć z podróży. Póki co wyjeżdżam w ramach odskoczni od uczelni, pomiędzy jednymi praktykami a drugimi, odpocząć troche od szpitali i Poznania. Daje mi to nieopisana radość i wolność. Nie zliczę przemierzonych kilometrów pociągiem, samochodem oraz tych które sama wydeptałam. Każdy kilometr był siebie wart, dzięki temu mam tak duzo niesamowitych wspomnień. A to jest cos, czego nie kupimy za żadne pieniądze. Możecie wydac tysiące na wycieczkę do najpiękniejszego miejsca na świecie, ale jesli nie potraficie odkrywać i doświadczać to nawet taka podróż nie bedzie niczym wyjątkowym. Naprawdę nie trzeba daleko wyjeżdżać zeby doświadczyć niesamowitej przygody i zobaczyc przepiękne widoki. Świat jest piękny, to fakt, ale czasami warto najpierw rozejrzeć sie dookoła i zwiedzić kawałek Polski zanim zacznie doceniać sie resztę globu.
Podczas pracy nad tym postem na nowo przeniosłam sie w dziesiątki tych miejsc które miałam okazje zobaczyc. Przy okazji zdałam sobie sprawe jak wielki syf mam na kompie i odnalezienie połowy zdjęć, które chciałam Wam pokazać jest nierealne.
Ciezko mi określić moje wyjazdy podróżami. Prawdziwa podróż jeszcze przede mną, wiem to. Nawet mam wybrany ku niej kierunek.